Zeszłam na dół i zjadłam śniadanie. Spakowałam plecak i wybrałam się do szkoły. Po drodze spotkałam Debby moją przyjaciółkę:
- Dzisiaj kolejny test, tym razem z matmy.-powiedziała.
- No wiem, wymęczą nas tam.
- Najgorsze jest to,że janic nie umiem.
- Jak zwykle zresztą.-powiedziałąm z uśmiechem.
- Chciałabym być taka uczynna jak ty , ale nie umiem.
- Wiesz jak to się nazywa ?- popatrzała na mnie zdziwiona, a ja wybuchnęłam śmiechem. - Lenistwo.Czyste lenistwo.
- Haha...-zaśmiała się.
Przez resztę drogi byłyśmy w szampańskich humorach.Gdy doszłyśmy od szkoły, było już po dzwonku na lekcje, więc szybko pobiegłyśmy do klasy.Na szczęście nauczycielka, nie weszła jeszcze do klasy., To dobrze, bo teraz była historia,a pani która jej uczy była wyjątkowo niemiła. Gdy weszła do klasy, spiorunowała nas wzrokiem i przywitała się z nami. Sprawdziła obecność, a potem zaczęła pytać. Oczywiście padło na mnie... Pechowo, bo nie zdążyłam się pouczyć. Podeszłam do biurka,a pani zaczęła zadawać pytania.Pierwsze, dwa pytania umiałam,ale potem było już trudniej. Pomyślałam :
,, chciałabym, teraz wszystko umieć " I wtedy stało się coś dziwnego, na kolejne pytania, odpowiadałam z zadziwiającą łatwością. Słyszałam jakby ktoś do ucha szeptał mi odpowiedzi. No i dostałam piątkę. Usiadłam na miejscu. Nagle zaczęło mi być zimno :
,, Zamknąć okna "
I okna się zamknęły, wszyscy podskoczyli przestraszeni. Co się ze mną działo ?
Po lekcji czułam się dziwnie i nie potrafiłam ukryć tego przed Debby:
-Coś nie tak ?-spytała.
-Nie, wszystko okej.
-Na pewno ?
-Tak.
Musiałam ochłonąć. Może to wszystko w sali to był przypadek? A co jak nie ?...
---------------------------------------------------------------------------------------
Oto pierwszy rozdział.Zapraszam do komentowania.
Czytasz---------> Komentujesz
I.Love.Afromental
- Dzisiaj kolejny test, tym razem z matmy.-powiedziała.
- No wiem, wymęczą nas tam.
- Najgorsze jest to,że janic nie umiem.
- Jak zwykle zresztą.-powiedziałąm z uśmiechem.
- Chciałabym być taka uczynna jak ty , ale nie umiem.
- Wiesz jak to się nazywa ?- popatrzała na mnie zdziwiona, a ja wybuchnęłam śmiechem. - Lenistwo.Czyste lenistwo.
- Haha...-zaśmiała się.
Przez resztę drogi byłyśmy w szampańskich humorach.Gdy doszłyśmy od szkoły, było już po dzwonku na lekcje, więc szybko pobiegłyśmy do klasy.Na szczęście nauczycielka, nie weszła jeszcze do klasy., To dobrze, bo teraz była historia,a pani która jej uczy była wyjątkowo niemiła. Gdy weszła do klasy, spiorunowała nas wzrokiem i przywitała się z nami. Sprawdziła obecność, a potem zaczęła pytać. Oczywiście padło na mnie... Pechowo, bo nie zdążyłam się pouczyć. Podeszłam do biurka,a pani zaczęła zadawać pytania.Pierwsze, dwa pytania umiałam,ale potem było już trudniej. Pomyślałam :
,, chciałabym, teraz wszystko umieć " I wtedy stało się coś dziwnego, na kolejne pytania, odpowiadałam z zadziwiającą łatwością. Słyszałam jakby ktoś do ucha szeptał mi odpowiedzi. No i dostałam piątkę. Usiadłam na miejscu. Nagle zaczęło mi być zimno :
,, Zamknąć okna "
I okna się zamknęły, wszyscy podskoczyli przestraszeni. Co się ze mną działo ?
Po lekcji czułam się dziwnie i nie potrafiłam ukryć tego przed Debby:
-Coś nie tak ?-spytała.
-Nie, wszystko okej.
-Na pewno ?
-Tak.
Musiałam ochłonąć. Może to wszystko w sali to był przypadek? A co jak nie ?...
---------------------------------------------------------------------------------------
Oto pierwszy rozdział.Zapraszam do komentowania.
Czytasz---------> Komentujesz
I.Love.Afromental
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz